Co mewa ma wspólnego z urodzinami?
W teorii: nic. W praktyce: absolutnie wszystko. Mewa potrafi wydzierać się jak pijani goście, lata z konfetti jakby miała kontrakt z festynem w Kołobrzegu i niesie tort, którego nie zabrała, tylko „pożyczyła na chwilkę”. To jest taka energia, którą każdy urodzinowy bohater ma w sobie: trochę radości, trochę „eee, trudno, lecimy z tym!”.
Jakie jest prawdopodobieństwo, że mewa obsra prezenty?
Matematyka tu jest bezlitosna. Mewa + emocje + wysokość lotu + stres związany z tortem =
92% że obsra coś.
47% że będzie to coś ważnego.
17% że celowo.
3% że zrobi to podczas śpiewania „Sto lat”.
Ale! To mewa imprezowa, a nie mewa plażowa, więc statystyki są delikatnie obrócone w stronę „jest szansa, że się powstrzyma”.





