O nas, czyli kto tu pływa i po co?



„Vibe” jak to „vibe” – wszędzie się wciska jak konfetti po sylwestrze.
Każdy projekt ma swoją historię, ale nasza jest wyjątkowo… płetwiasta. Chcesz wiedzieć, z kim właściwie pływasz i co tutaj robimy? Zjedź niżej i sprawdź czym właściwie jest vibepic, skąd się wziął i dlaczego powinieneś poznać nasze Rybki.



Misje i sekrety, które kryją się pod powierzchnią vibepic:




Po co to robimy?

Wolniej i z dystansem

Vibepic powstał z potrzeby wyrażenia siebie w świecie, w którym wszystko jest trochę za bardzo; trochę za szybko, trochę za serio, trochę za powtarzalnie. My wolimy inaczej. Wolniej, z dystansem. I z plikiem do pobrania.

Dlaczego Rybki?

Poznaj Vibepick

Bo mówią, że ryby głosu nie mają. Niby nie mają, ale trafiają w sedno. Nie prowadzą webinarów. Nie analizują. Po prostu dają Ci plik i odpływają. Mają też okulary większe niż swoje płetwy i absolutnie się tym nie przejmują. Skoro one mogą, to wszystko można. I nie, nie pytaj o ich anatomię.

Co te płetwy?

Albo dobra, opowiemy Ci

Dlaczego rybka ma tyle płetw?

Bo zwykłe ryby nie obsługują plików. A nasze tak – więc jedna płetwa do kawy, druga to płetwa decyzyjna, trzecia do klikania. A okulary? Do ignorowania stresu.

A skąd nazwa?

Nasz klimat, Twoja misja

No cóż – vibe i pic to duet jak ogonek i płetwa. Pic bez vibe’u to po prostu obrazek. A vibe bez pic’a? To tylko myśl. Dopiero razem mają sens.

A kto to robi?

Kto za tym stoi?

Pewna osoba z pasją do tekstów, trochę do grafiki, e-commerce i rzeczy ładnych i śmiesznych. Z miłością do Rybek i ironicznych kartek. Nie ma tu wielkiego zespołu. Są pomysły, chęci i Rybki.

A jakaś historia?

Znajdź legendę o Rybkach!

Rybki jak wszystko na świecie, mają swoją historię. W końcu są z pradawnej linii ryb, a jak coś jest pradawne, to jest o czym opowiadać. Mówią, że po rybim internecie krąży legenda… Ale żeby ją znaleźć, trzeba mieć oko jak rekin i cierpliwość jak glon w bezwietrzny dzień. Nie wiadomo, czy to fakt czy fikcja, ale… podobno istnieje. Szepczą o niej glony, rybki mówią półgębkiem. Ponoć trzeba zajrzeć tam, gdzie powszechnie nie chce się, żeby zaglądano… Tylko uważaj, żeby się nie zgubić! A może właśnie trzeba się zgubić? Spróbujesz?