Kartka na walentynki z żabim księciem
Żabka aż promieniuje tą swoją pewnością siebie – taką „no dalej, spróbuj szczęścia, pocałuj, zobaczymy, kto tu kogo zamieni” i w co.
Czy zamieni się w księcia? To już zależy od legendy, którą wybierzesz. Można pójść w klasyk: pocałujesz, pojawia się książę i zaczyna się opowieść. Albo w bardziej współczesną wersję: pocałujesz… i nic. Żabka zostaje żabką, ale za to okazuje się najcudowniejszą żabą w okolicy – taką, której nie chce się zamieniać, bo w byciu żabką jest po prostu dobre życie.
A sama kartka? Ma ten rodzaj czaru, który działa od razu: ilustracja jest ciepła, figlarna i pełna charakteru, a tekst dopina całą historię. To takie drobne, urocze zaczepne zaproszenie do flirtu, które jednocześnie nie traktuje siebie zbyt serio. Idealny balans dla walentynkowej atmosfery.





